Jak Cię widzą... To powiedzenie powstało jeszcze przed wynalezieniem fotografii.
Od tego czasu rola obrazu tylko wzrosła. Przyglądając się bliżej,
ze zdumieniem można stwierdzić, że ten stosunkowo niedrogi element
wszystkich kosztów decyduje o wrażeniu. Czyli o tym ...jak Cię piszą.
You need to upgrade your Flash Player



    KOMPOZYCJA I OPEROWANIE WYCINKIEM


Pod pojęciem kompozycji rozumiem sposób pokazania motywu w obrębie kadru czyli prostokątnego (przeważnie) obszaru. Jak widać możemy mówić o dwóch składowych.

Pierwszą jest motyw. W literaturze często podkreśla się konieczność jego jednorodności (spójności). Można to rozumieć jako konieczność pokazywania wybranego elementu. Takie rozumowanie zawęża jednak znacznie problem. Jest tak ponieważ, moim zdaniem, najciekawsze jest pokazywanie relacji (interakcji). Obrazowo mówiąc pokazuję nie obiekt (np architektoniczny) ale jego korelację z pejzażem, otoczeniem, ludźmi. Albo emocje jakie wywołuje. W ten sposób fotograf przestaje być dokumentalistą ("koń jest jak każdy widzi"). Kreuje autorską wypowiedź.

W momencie kiedy idea staje się motywem postulat spójności nabiera innego znaczenia. W kadrze mogą się znaleźć różne ale powiązane ze sobą elementy. Kluczowe staje się oczywiście stworzenie odczytywalnej dla każdego całości. Chcę podkreślić, że idea wcale nie musi być emocjonalna, może być to spostrzeżenie formalne czyli estetyczne.

Drugą składową kompozycji jest organizacja motywu wewnątrz zdjęcia.
I znowuż literatura podaję nieśmiertelną zasadę trójpodziału z licznymi na to przykładami. Mimo wielkiej ogólności tej reguły można znaleźć wiele (zbyt wiele) dobrych prac nie poddających się tej analizie. Dowodzi to, że sposób organizacji kompozycji jest trudny i wymyka się artykulacji. Osobiście proponuję wyrzucić zasadę trójpodziału (i podobną - podziału na trzy) do kubła. Bo oczywiście komponować należy "sercem"... mocno pamiętając cały czas o tym co chcemy powiedzieć!

Spróbuję jeszcze zwrócić uwagę na inne pomijane aspekty. Otóż uważam, że fotografia doskonale poddaje się awangardowym układom. Staje się to oczywiste po uwzględnieniu informacyjnej, siłą rzeczy, funkcji obrazu. Przykładowo twarz człowieka umieszczona centralnie, peryferyjnie, z lewej lub prawej kadru tworzy za każdym razem inny przekaz. A ekspresyjne zestawienie dodatkowych elementów tworzy nowe wartości.

Innym ciągle nie dość docenianym i wykorzystywanym środkiem jest wycinek. Fotografowie, szczególnie "zawodowi", mają fatalną manierę pokazywania wszystkiego. "Konieczność" pokazania czubka głowy bądź odległej dłoni psuje częstokroć cały kadr czyniąc go nudnym i pustym. Moja filozofia jest odmienna. Kadruję przybliżając tak ciasno aż stracę motyw, powtórnie oddalam. Wszystko co nie jest niezbędne jest zbędne! Nie interesuje mnie też zachowanie prostopadłości czy równoległości do horyzontu. Najważniejsza jest przecież kompozycja. Tymczasem większość fotografów ma poziomicę w głowie i rozpaczliwie usiłuje zachować pion w każdej sytuacji. Ale to nie... impreza!



Zobacz też:

WYMIARY JAKOŚCI
PLANOWANIE W FOTOGRAFII
WIĘKSZA WYPOWIEDŹ FOTOGRAFICZNA
KOMPOZYCJA I OPEROWANIE WYCINKIEM
OPTYMALNE PLANOWANIE WYDATKÓW SPRZĘTOWYCH
INDYWIDUALNA STRATEGIA UPRAWIANIA FOTOGRAFII
KONCEPCJA - POWIĄZANIE ŚRODKÓW FORMALNYCH Z TEMATEM
WIELOPLANOWOŚĆ FORMALNA I WIELOPOZIOMOWOŚĆ MERYTORYCZNA










©2005  Wiesław Jurewicz,   created by: A. Więckowska,  K. Wronikowski