Jak Cię widzą... To powiedzenie powstało jeszcze przed wynalezieniem fotografii.
Od tego czasu rola obrazu tylko wzrosła. Przyglądając się bliżej,
ze zdumieniem można stwierdzić, że ten stosunkowo niedrogi element
wszystkich kosztów decyduje o wrażeniu. Czyli o tym ...jak Cię piszą.
You need to upgrade your Flash Player



    INDYWIDUALNA STRATEGIA UPRAWIANIA FOTOGRAFII


Podstawowe pytanie brzmi czy traktujemy fotografię jako hobby czy staramy się "wbić" na rynek zawodowy. Odpowiedź jest w zasadzie kluczowa. Wybór zawodowej drogi daje spore możliwości sprzętowe i opanowania techniki ale oznacza twardą walkę o byt. Może odebrać radość fotografowania i co ważne nie zawsze (albo raczej prawie nigdy) tematyka nie pokrywa się z tą najbardziej pożądaną. Bycie "amatorem" daje sporą swobodę. Nie musi oznaczać amatorstwa. Można skoncentrować się na ulubionych tematach i problemach. Nie ma też wymogu opanowania szeroko pojętego warsztatu do czego (przynajmniej teoretycznie) zobowiązany jest zawodowiec.

W moim przypadku wyboru dokonałem 15 lat temu odpowiadając na pytanie, które wtedy zadał mi Jerzy Olek:

- dlaczego wybrałeś fotografię zawodową ?

- wolę uprawiać fotografię zawodową niż nie uprawiać jej wcale.

Takie były wtedy moje realia...

W przypadku statusu "amatora" pozostaje jeszcze wyasygnowanie niezbędnych środków i określenie pól zainteresowań. W grupie tej można spotkać zarówno zasobnych w kasę podróżników jeżdżących po świecie jak i tych dokumentujących skromnym aparatem pierwsze kroki swojego dziecka.. Sporym problemem może być pokazywanie swoich osiągnięć. Robienie wystaw związane jest z kosztami. Darmowe galerie internetowe prezentują niski poziom dyskusji i, jakby powiedział strateg mediowy, "słaby efekt źródła". Dobre są własne strony - ale to sporo pracy. Poza tym jednak wielkie powiększenie na ścianie w pięknym wnętrzu robi olbrzymie wrażenie. Pozostają Towarzystwa Fotograficzne, instytucje kulturalne i firmy. I tutaj widzę szanse na lepszą dyskusję i pokazywanie prac. Dość łatwo można tam uzyskać środki i miejsce na ekspozycje ponieważ przynosi to także wymierne korzyści sponsorom. Oczywiście prac muszą być "przyzwoite" a ich tematyka korespondować z oczekiwaniami.. Przykładem z mojego wrocławskiego podwórka jest Probit. Firma organizuje konkursy fotograficzne dla pracowników, wydaje kalendarz z ich pracami, eksponuje na ścianach. Takich miejsc może być więcej a jedynym problemem jest dotarcie i przekonanie decydentów.

Przyszły zawodowiec ma większy problem. Natknie się od razu na parę barier. Pierwsza to, siłą rzeczy, niskie kwalifikacje, brak doświadczenia i dobrego portfolio. Następna to wydatki na sprzęt. W mojej ocenie, popartej konsultacjami, trudno jest w pełni uprawiać ten zawód bez wydania 30 000 zł (aparat, 3 obiektywy, parę lamp, statywy, komputer, oprogramowanie). Nawet plan minimum to powyżej 10 000 zł. Największą przeszkodą jest jednak nie pusty portfel ale brak portfela... klientów. Początkujący zawodowiec musi więc umieć nawiązywać kontakty, mieć dobry "bajer", determinację i powinien błyskawicznie się uczyć. Podstawowy jest oczywiście przegląd potencjalnych "rynków zbytu". Wymienię niektóre:
  • Fotoreportaż - w moim odczuciu wyjątkowo ciężki kawałek chleba. Trzeba mieć dobre nogi, silne łokcie i być bardzo pracowitym. Tematy i klatki wybierają za nas inni. Sukces osiągają nieliczni, pieniądze też. Dla młodych.
  • Fotografia reklamowa - spore nakłady finansowe, najważniejsza jest umiejętność pracy z oświetleniem i pozyskanie zleceń. Można z niej dobrze żyć. Trzeba jednak sporo umieć.
  • Fotografia ślubna - dość niskie nakłady, sukces można osiągnąć poprzez bardzo staranne planowanie sesji i dobry kontakt z modelami. Wydaje mi się, że to dziedzina na start w branży.
  • Krajobraz, krajobraz miejski - przeciętne koszty startu, bardzo dużo pracy aby zgromadzić dobre archiwum - dla upartych i mających inne pomysły na utrzymanie się na początku. Później może być nieźle.
  • Czasopisma - częstokroć zamknięte enklawy a w wielu przypadkach niskie stawki raczej nie pozwalają liczyć na tą drogę. No i nie są to miejsca dla początkujących...
To oczywiście tylko niektóre z możliwości. Ale jak widać różowo nie jest. Ani romantycznie. Jednak najlepsi nie narzekają. I jeśli czujesz, że jesteś dobry to spróbuj sił w fotografii zawodowej!



Zobacz też:

WYMIARY JAKOŚCI
PLANOWANIE W FOTOGRAFII
WIĘKSZA WYPOWIEDŹ FOTOGRAFICZNA
KOMPOZYCJA I OPEROWANIE WYCINKIEM
OPTYMALNE PLANOWANIE WYDATKÓW SPRZĘTOWYCH
INDYWIDUALNA STRATEGIA UPRAWIANIA FOTOGRAFII
KONCEPCJA - POWIĄZANIE ŚRODKÓW FORMALNYCH Z TEMATEM
WIELOPLANOWOŚĆ FORMALNA I WIELOPOZIOMOWOŚĆ MERYTORYCZNA










©2005  Wiesław Jurewicz,   created by: A. Więckowska,  K. Wronikowski