
|
|

Jak Cię widzą... To powiedzenie powstało jeszcze przed wynalezieniem fotografii.
Od tego czasu rola obrazu tylko wzrosła. Przyglądając się bliżej,
ze zdumieniem można stwierdzić, że ten stosunkowo niedrogi element
wszystkich kosztów decyduje o wrażeniu. Czyli o tym ...jak Cię piszą.
|
You need to upgrade your Flash Player
R-EWOLUCJA CYFROWA
|
Fotograf zawodowy w dobie cyfrówek. Test wiedzy
Fotografia cyfrowa niczego nie zmieniła! Fotografia cyfrowa wszystko zmieniła! Teoretycznie rację mają zwolennicy pierwszej opinii. W końcu tylko film zastąpiono matrycą. Reszta procesu została taka sama. Nadal to fotograf dokonuje wyboru motywu, kadru, momentu czasowego, kreuje oświetlenie i aranżację. Skąd wobec tego tak dużo przerażenia w zawodowym światku fotograficznym? Będę tutaj nieprzyjemny ale zaryzykuje tezę, że fotografia cyfrowa obnażyła niskie kwalifikację naszych zawodowych fotografów. Obejmują one w wielu przypadkach tylko elementarne umiejętności techniczne ograniczające się, prawie wyłącznie, do obsługi aparatu fotograficznego. Rola takiego fotografa ogranicza się do dokumentacji (nawet w studio) sceny. W skrócie można powiedzieć: fotografuję to co widzę. Upadek bariery sprzętowej, sztuczna inteligencja cyfrówek pozwalająca doskonale rozwiązywać pomiar oświetlenia zrównały szanse amatorów i dotychczasowych zawodowców. W wielu przypadkach nie widać różnicy. A skoro nie widać różnicy to... dokończcie sami. Nie ma dwóch zdań, że segment katalogowej, dokumentacyjnej, taniej fotografii ambitny zawodowiec może sobie odpuścić. Nie widzę zresztą powodu aby nisko wymagające zdjęcia miały kosztować dużo. Powstaje pytanie jakie elementy warsztatu odróżniają dobrą robotę od przeciętnej. Skupię się tutaj na moim zdaniem elemencie najważniejszym - świetle. Złe, słabe światło to chyba największa bolączka naszej fotografii. Można tu wskazywać na przyczyny historyczne, ekonomiczne ale główną jest niewiedza. Postanowiłem przygotować zestaw pytań (bez odpowiedzi) pozwalający na zbadanie stanu świadomości oświetleniowej. Jeśli czytający nie będzie precyzyjnie potrafił odpowiedzieć na większość pytań to oświetlenie nie jest jego mocną stroną...
- Czym różni się cień od półcienia?
- Jaka jest zależność kontrastu sceny fotograficznej, kontrastu własnego i kontrastu oświetlenia?
- Jaką charakterystykę odbicia ma powierzchnia jedwabista?
- Dlaczego w asfaltowej drodze odbijają się daleko oddalone pojazdy/niebo?
- Dlaczego bezpieczny kontrast oświetlenia w filmie wynosi 1:3?
- Czy w przypadku zmiany zapisu JPG/RAW można zmienić kontrast sceny fotograficznej?
- Jaki jest podział źródeł oświetlenia ze względu na emisję promieniowania?
- Co oznacza współczynnik k w świetlówkach?
- O czym mówi prawo Wiena?
- Co to jest prawo Lamberta?
- Dlaczego przy softboxach można mówić o odstępstwie od prawa Lamberta?
- Czy za pomocą jednego źródła punktowego i ekranu można uzyskać równomierne oświetlenie dużej powierzchni?
- O ile EV silniej należy oświetlić białe tło aby sylwetka człowieka została fotograficznie wyszparowana?
- Jakie światło nazywamy konturowym/tłowym?
- Co to jest światło wypełniające, jaką pełni funkcję?
- Po co stosujemy złote/niebieskie ekrany?
- Co to jest gobo?
- Jaką folię należy założyć na reflektor ksenonowy aby współpracował z światłem błyskowym bez rozbalansowania?
To parę pytań które przyszły mi do głowy... Oczywiście jestem zwolennikiem intuicyjnej, podprogowej pracy. Uważam jednak, że intucja powinna być podparta rzetelną wiedzą. Jest to moim zdaniem jedyny sposób aby przekonać klientów co do sensowności i opłacalności korzystania z naszych usług.
|
|

|